Cera jak u modelki. Jak o twarz dbają znane modelki?

Udostępnij Tweetnij Wykop
shutterstock.com
Jak o twarz dba Kasia Struss, Karolina Pisarek czy Sandra Kubicka? Ciało modelki to jej narzędzie pracy. Idealnie gładka, jędrna skóra to nie kwestia próżności, ale standardów pracy. Dlatego modelki, zanim jeszcze trafią na swój pierwszy ważny pokaz czy sesję zdjęciową, uczą się jak dbać o swoją skórę. To, co jedzą, kosmetyki, które stosują, ile śpią i jakie sporty uprawiają, ma przecież wpływ na ich dalszą karierę. Dlatego zapytaliśmy kilka modelek, zarówno weteranek wybiegów, jak i tych, które dopiero wspinają się na szczyt, o ich urodowe sekrety.

Kasia Struss
Ma 29 lat i od 13 lat pracuje jako modelka. Pochodzi z Ciechanowa, mieszka w Nowym Jorku, a w świecie mody zyskuje status ikony branży. Doskonale wie, w czym dobrze wygląda i jak dbać o skórę, by prezentowała się nienagannie. - Jako modelka muszę wyjątkowo dbać o swoją cerę, która bardzo często jest obciążana mocnym makijażem podczas sesji czy pokazów – tłumaczy. - Dlatego zwracam dużą uwagę na to, co nakładam na swoją skórę – dodaje. Makijaż? Jeśli nie pracuję, nie maluję się. Chyba że na bardzo ważne okazje. Ale nawet wtedy jest on bardzo prosty. – Oczy podkreślam kredką Estee Lauder. Do tego mój ukochany tusz do rzęs od Armaniego i podkład Shiseido. Więcej nie potrzebuję – mówi.
Kasia zawsze nakłada na twarz krem. Jego rodzaj zależy od pogody. Latem jest lekki, nawilżający, zimą, gdy ujemne temperatury w Nowym Jorku mocno dają się we znaki – półtłusty. Uwielbia niemiecką markę Dr Haushka i japońskie kosmetyki Shu Uemura, ale wie, że domowe specyfiki potrafią być równie skuteczne. Zwłaszcza gdy mowa o włosach. – Lubię naturalne produkty, dlatego na włosy nakładam mieszankę z połówki ogórka, jednego jajka, łyżki miodu i oleju lnianego – zdradza. Taka mikstura odżywia i nawilża włosy.

Karolina Pisarek
Finalistka piątej edycji "Top model” podpisała kontrakt z agencją Avant Models i świetnie radzi sobie nie tylko na polskim rynku. Ponieważ bierze udział w licznych sesjach zdjęciowych, wie, jak ważne jest dokładne oczyszczanie skóry. - Kilka razy dziennie myję twarz. Często przed sesjami zdjęciowymi nakładam maseczkę nawilżającą, żeby skóra wyglądała świeżo – przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską. Po sezonie pokazów jej skóra z reguły ma się dość dobrze. Jeśli tego wymaga, modelka zasięga porady dermatologa lub kosmetologa, ale zdecydowanie bardziej preferuje zabiegi w zaciszu "domowego SPA”. Choć po pracy nie nosi mocnego makijażu, zawsze ma przy sobie podkład i tusz do rzęs. W końcu nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać!

Justin Rusnak
Mieszkająca w Krakowie modelka jest fanką naturalnych rozwiązań. I patrząc na jej nieskazitelną cerę, od razu wierzę w skuteczność domowych metod pielęgnacji. Justin stosuje głęboko nawilżające kremy nie tylko na dzień, ale też na noc. Wie, że kosmetyk to nie wszystko – aby pobudzić krążenie, ułatwić transport aktywnych substancji do głębszych warstw naskórka, robi delikatny masaż twarzy. Dzięki temu cera jest lepiej dotleniona i bardziej promienna. Kosmetyki? Z wszystkich półek: Rusnak uwielbia aloesowy krem marki Ziaja oraz preparaty do demakijażu Yves Rocher. Aby jej ciało wyglądało świetnie, regularnie robi peelingi. Ostatnio jej ulubieńcem stały się kawowe preparaty polskiej marki Body Boom. Na twarz nakłada złuszczającą i głęboko nawilżającą maskę Pilaten Hydra Suction Black Mas, a gdy mowa o włosach, stawia na naturę: kuracja z oleju lnianego sprawia, że jej włosy wyglądają tak zjawiskowo.
Jak większość modelek, Justin unika mocnego makijażu. – Po pracy potrzebny mi wyłącznie tusz do rzęs i korektor pod oczy. Ale lubię podpatrywać różne triki za kulisami. Gdy więc nakładam na powiekę sypkie cienie, pod oczy przykładam waciki kosmetyczne – nie muszę potem męczyć się z usuwaniem tego, co się osypało – zdradza modelka.

Sandra Kubicka
Ma zaledwie 22 lata, ale już współpracowała z Victoria’s Secret. Polska modelka od lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, ale pracuje po obu stronach Atlantyku. Bez względu na szerokość geograficzną, regularnie stosuje nawilżające maseczki do twarzy. – Już po 10 minutach od zastosowania widzę efekty. Cera jest nawilżona, znikają oznaki zmęczenia – przekonuje. Kolejnym produktem, z jakim się nie rozstaje, jest krem z filtrem przeciwsłonecznym. – Będąc w Polsce, używam kremów z filtrem SPF 15, natomiast na wyjazdy zagraniczne wybieram te z mocniejszym filtrem – tłumaczy. Bywa, że praca zmusza ją do życia na wysokich obrotach przez kilka tygodni. - Dlatego gdy jest już po wszystkim, nie odmawiam sobie chwili relaksu w spa, a jednym z moich ulubionych zabiegów jest peeling kawowy, który pobudza krążenie krwi oraz wspomaga usuwanie toksyn z organizmu – zachęca. W codziennym makijażu stawia na podkreślanie oczu: dobrze wytuszowane rzęsy i jasna kredka na linii wodnej dolnej powieki to klucz do hipnotyzującego spojrzenia.

Udostępnij Tweetnij Wykop