Jak spakować się na wyjazd, żeby móc na miejscu dbać o urodę i świetnie wyglądać?

Udostępnij Tweetnij Wykop
shutterstock.com
Ograniczenia ilości i wielkości bagażu są zmorą każdej dziewczyny. Czasami cena biletu jest niższa niż bagażu, więc decydujemy się tylko na ten podręczny. Niezależnie od tego, czy nadajesz bagaż, czy cały twój dobytek stanowi mała, lekka torba, musisz jednak zabrać ze sobą kosmetyki do pielęgnacji i makijażu. Podpowiadamy, jak spakować sprytnie kosmetyczkę, żeby być przygotowaną na każdą okazję.

Wszystko pod ręką

Są wyjazdy i sytuacje, kiedy samolot traktujemy jak taksówkę. Dosłownie wsiadamy do niego, lecimy, załatwiamy sprawę i wracamy. Wówczas pakowanie jest banalnie proste, bo wystarczy, że weźmiesz podstawowe kosmetyki do makijażu, jak podkład, róż, czarną kredkę, maskarę i szminkę lub błyszczyk, miniaturowe perfumy i dezodorant (np. Rexona Invisible Black+White), który ochroni twoją skórę przed potem i zapewni świeżość przez cały dzień. Opcjonalnie wrzuć krem do rąk i minilakier do włosów i szczotkę Tangle Teaser (jest mała i superwygodna na wyjazdy). Płynne produkty koniecznie zapakuj w przezroczystą foliową torebkę lub przezroczystą kosmetyczkę. A najlepiej umieść w niej wszystkie kosmetyki, które zabierasz, żeby nie tracić czasu na wyrzucanie wszystkiego z torby.

Jeśli to wyjazd z noclegiem, nie zapomnij o pielęgnacji. Doskonałe pakiety wyjazdowe mają duże sieci perfumeryjne, jak Sephora czy Douglas. Do wyboru masz tam albo miniaturowe opakowania do przelania czy przełożenia płynu micelarnego i kremu, albo gotowe miniaturki kosmetyków czy chusteczki do demakijażu wielkości małej paczki chusteczek do nosa, nasączone płynem micelarnym lub mleczkiem. Może to niepoprawne politycznie, ale większość dziewczyn, które znam - nawet tych bardzo dobrze zarabiających - na wyjazdy zabiera miniaturki hotelowych szamponów, odżywek czy mydełek z poprzednich wyjazdów. Z drugiej strony, skoro nie zużyłaś wszystkiego, co zapewniał hotel, masz prawo to ze sobą zabrać i zużyć tam, gdzie ci się podoba! Przydają się również próbki kremów wyrywane z gazet lub takie, które dostajesz gratis w perfumeriach, robiąc zakupy.

Duży bagaż, sprytna kosmetyczka

Jeśli natomiast wybierasz się gdzieś na dłużej niż jeden czy dwa dni i masz wykupiony bagaż, gabaryty kosmetyków nie mają już takiego znaczenia. Natomiast niektóre rzeczy naprawdę warto mieć ze sobą, a inne są zbędne. Dlatego zanim się spakujesz, usiądź z kartką papieru lub notatnikiem w smartfonie i spisz, co jest lub będzie przydatne tam, gdzie się wybierasz.

Podstawą zadbanej skóry jest jej dokładne oczyszczanie i nawilżanie. Dlatego numerem jeden w twojej kosmetyczce powinien być płyn micelarny lub dwufazowy płyn do demakijażu, jeśli używasz kosmetyków wodoodpornych. Nie musisz brać tego o pojemności 200 ml plus 100 ml gratis. Szkoda kilogramów! Lepiej je wykorzystać na dodatkową parę butów czy małą czarną. Ulubionym płynem micelarnym modelek i makijażystów jest Sensibio H2O Bioderma, który dokładnie oczyszcza skórę. Do nawilżania wiele dziewczyn używa niezbędnej ich zdaniem (i dostępnej również w małych pojemnościach idealnych do torebki) wody termalnej Avène. Stosuje się ją tuż po oczyszczeniu twarzy, nie zapominając o osuszeniu skóry po 30-60 sekundach od rozpylenia jej na twarzy. Następnym niezbędnikiem kosmetyczki jest krem nawilżający, jak genialny Hydrain Dermedic.

Lot samolotem może zaburzyć równowagę hydrolipidową naskórka, dlatego warto zabrać ze sobą produkt awaryjny, czyli nawilżającą maskę w płatku, jak którąś z portfolio koreańskiej marki It’s Skin albo Dr. Jart+. Obie marki mają też w sprzedaży specjalne żelowe płatki do nawilżania i rozświetlania skóry wokół oczu, co przy zmianie czasu lub klimatu może okazać się zbawienne! Czasami zmiana wody, diety czy miejsca może się odbić czkawką na cerze. Powstają niespodziewane niedoskonałości, na które najlepszym środkiem awaryjnym są apteczny Benzacne lub punktowy korektor niedoskonałości Iwostin czy Bielenda z kwasami złuszczającymi krostki i składnikami łagodzącymi stany zapalne.

Nawilżać lub natłuszczać warto również ciało. Przy czym balsamy często mają ogromne pojemności. Dobrze jest więc je sprytnie zastąpić produktem, który ma szersze zastosowanie, jak suchy olejek Huile Prodigieuse Nuxe. Tego typu produktu możesz używać i do pielęgnacji ciała, i twarzy, i stylizacji oraz pielęgnacji włosów. Dezodorant lub antyperspirant w spreju na wyjazd warto zastąpić jego odpowiednikiem w sztyfcie lub kulce, jak Rexona Invisible Black+White. Zabiera mniej miejsca w twojej walizce, a nawet można go zmieścić w torebce.

Dziś wspaniałe jest to, że na potrzeby kobiet, które podróżują, odpowiada wielu producentów nie tylko kosmetyków, ale i akcesoriów do dbania o urodę. Jak marka Babyliss, która stworzyła suszarkę do włosów wielkości dłoni. Są też w sprzedaży (również w portfolio innych marek) także miniprostownice i inne gadżety do stylizacji fryzur, które łatwo zapakować do torby czy nawet kosmetyczki.

Makijaż oczu na wyjeździe „załatwi” zabranie ze sobą ulubionej palety cieni do powiek, jak kultowa Naked marki Urban Decay czy jej bardziej wieczorowa wersja czyli Naked Smoky. To aż 12 kolorów cieni, którymi jesteś w stanie namalować naprawdę każdy makijaż, jaki sobie tylko wymyślisz. Koniecznie zabierz maskarę - do kupienia są również mniejsze, wygodniejsze na wyjazd wersje. Do ust natomiast zapakuj dwie rzeczy: wyrazistą szminkę, jak Ultra HD Matte Lipcolor Revlon oraz balsam do ust, zamiast trzech różnych. Na przykład Vaseline Lip Therapy czy ChapStick. Jeśli masz cerę z tendencją do świecenia się i niedoskonałości, zabierz i podkład, i puder, natomiast jeśli twoja skóra nie jest problematyczna, weź jeden produkt, typu 2 w 1, jak podkład w kompakcie, np. Long Wear Even Finish Bobbi Brown. Przydaje się też dobry korektor, który ukryje zmęczenie, jet lag czy niedoskonałości, jak niezastąpiony Full Over Make Up For Ever/ Sephora.

Udostępnij Tweetnij Wykop