Modelka po pracy: makijaż, którego nie widać i doskonała pielęgnacja

Udostępnij Tweetnij Wykop
shutterstock.com
W pracy są jak kameleon. Umieją wcielić w życie wizję każdego projektanta i fotografa. Na wybiegu mogą być seksowne, wyluzowane, eleganckie, androgeniczne, ultrawyzywające. Jednak gdy pokaz dobiega końca, większość modelek z ulgą zmywa ciężki makijaż i pokazuje swoje prawdziwe oblicze: idealna cera, minimalny makijaż, naturalna fryzura. Nic dziwnego, że projektanci i kobiety na całym świecie oszaleli na punkcie stylu „model off-duty”, czyli modelki po pracy. Jest fantastyczną odtrutką na przerysowane twarze rodem z Instagrama.

Jeśli chcesz choć przez chwilę poczuć się jak modelka, odstaw arsenał kolorowych kosmetyków, zainwestuj w pielęgnację, dobrze skrojone dżinsy i botki za kostkę. Ale najpierw musisz zadbać o swoją twarz.

Modelowa pielęgnacja

Jeśli przeglądasz czasem zdjęcia zrobione za kulisami pokazów, pewnie masz to samo spostrzeżenie co większość kobiet: skóra modelek jest absolutnie idealna! Żadnych wyprysków, przebarwień, popękanych naczynek. Przyczyn jest kilka. Po pierwsze, większość dziewczyn z wybiegów to nastolatki. Nic więc dziwnego, że ich skóra jest świeża i nie widać na niej żadnych zmian związanych z działaniem promieniowania UV, smogu czy po prostu – upływem czasu. Ale to nie oznacza, że kobiety, które studniówkę dawno mają za sobą, nie mogą wyglądać równie dobrze. Wymaga to jednak zadbania o ciało dwutorowo. Po pierwsze – dieta. Nie da się mieć idealnej skóry, jeśli nasze ciało jest zapchane toksynami ze śmieciowego jedzenia, zatrute białym cukrem i tłuszczami trans. Zatem na początek, wprowadź do diety więcej zielonych warzyw i owoców, pokochaj ryby (najlepiej te z ekologicznych hodowli) i pełne ziarna (również pszenicę, chyba, że jesteś faktycznie uczulona na gluten). Krok drugi? Stwórz własny rytuał pielęgnacyjny na dzień i na noc i powtarzaj go codziennie.

Jego podstawą powinno być dokładne ale delikatne oczyszczanie. Kendall Jenner, która zmagała się przez kilka lat z trądzikiem, poszła za radą swojej dermatolog i odstawiła wszelkie mechaniczne peelingi, szczotki do mycia twarzy i rękawiczki czy ściereczki. Zamiast tego stosuje dwa razy dziennie delikatny preparat do mycia twarzy na bazie wody micelarnej, który nakłada na zwilżoną skórę dłońmi, następnie masuje i spłukuje letnią wodą. A co ze złuszczaniem? Do tego zdecydowanie lepiej sprawdzą się enzymatyczne peelingi z kwasami: w domu można wykonywać je co tydzień, a raz na 6-12 tygodni, w zależności od kondycji twojej skóry, warto zajrzeć do gabinetu kosmetyczki i wykonać mocniejszy zabieg z użyciem kwasów o wyższym stężeniu. Dzięki temu skóra będzie pobudzona do regeneracji, kolagen zacznie się wytwarzać szybciej, a wszelkie przebarwienia znikną.

Każda modelka wie, że promieniowanie UV jest równie szkodliwe dla skóry, co palenie papierosów. Dlatego te ostatnie bezwzględnie rzuć, a do tego każdego ranka chroń skórę emulsją z filtrem. Zimą wystarczy SPF 30, latem – SPF 50. Pamiętaj, że aplikację trzeba powtórzyć po kilku godzinach!

Makijaż lepszy niż z wybiegu

Patrząc na Gigi Hadid czy Hailey Baldwin trudno powiedzieć, czy te dziewczyny w ogóle robią makijaż! I właśnie na tym polega ich urodowy geniusz. Bo choć używają podkładu, korektora, tuszu do rzęs i kilku innych produktów, wyglądają tak naturalnie, jakby dopiero wstały z łóżka (z idealną twarzą). By osiągnąć podobny efekt, musisz przede wszystkim przekonać się do stosowania olejku do twarzy. Odpowiednio dobrany do twojego rodzaju cery nawilży ją, zabezpieczy przed działaniem miejskiego powietrza, nada blask i sprawi, że podkład idealnie stopi się z cerą i nie będzie wyglądał jak maska.

A skoro o podkładzie mowa. O ile nie masz ostrego trądziku czy mnóstwa przebarwień, zrezygnuj z mocno kryjących produktów. Zastąp je kremem BB czy podkładem – poduszeczką (tzw. cushion compact), który wyrównuje kolor skóry, ale nie maskuje jej faktury. Kolejny etap to idealnie podkreślone brwi, które nie są przerysowane. Zapomnij o wypełnianiu ich kredką, podkreślaniu cieniem i utrwalaniu woskiem. Wystarczy, że przeczeszesz je koloryzującym żelem – im bardziej naturalne, lekko zmierzwione, tym lepiej. Bardziej Alexa Chung, mniej Kim Kardashian. Ostatni etap to usta: w ciągu dnia najlepiej lekko zaróżowione z odrobiną błysku. Tu doskonale sprawdzą się nawilżające, koloryzujące balsamy w grubej kredce. Na wieczór, lub wtedy, gdy chcesz zadać szyku – matowa pomadka w odcieniu czerwieni lub bordo. I już. Żadnego konturowania, trzech rodzajów bronzera i dwóch rozświetlaczy. Jeśli odpowiednio zadbasz o skórę, kolorowy arsenał nie będzie potrzebny, bo nie będziesz miała czego tuszować.

Włosy pod ograniczoną kontrolą

Może się to wydawać nudne, ale również w przypadku włosów modelki stawiają przede wszystkim na pielęgnację. Dlatego regularnie nakładają na włosy regenerujące maski, domowej roboty mieszanki olejów (olejowanie włosów to doskonały sposób na ich odżywienie, zregenerowanie i wzmocnienie), dbają o odpowiednią dietę i… to na czym śpią. Devon Windsor, której platynowe pukle stały się biletem do sławy, musi co kilka tygodni rozjaśniać włosy. Są więc suche i bardzo podatne na kruszenie się. By zminimalizować tarcie w trakcie snu, Devon wymieniła wszystkie bawełniane powłoczki na te zrobione z jedwabiu. Są delikatniejsze nie tylko dla włosów, ale i cery!

Czasy koczka związanego niedbale na czubku głowy powoli odchodzą do przeszłości. Dziś modelki chcą chwalić się swoimi pięknymi, zadbanymi włosami, ale też nie przesadzają z ich układaniem. Dlatego do łask powracają fryzury podkreślające naturalną fakturę włosów: delikatne fale zamiast idealnego modelowania jak z wybiegu Victoria’s Secret, gładkie kucyki czy lekko rozczochrane warkocze. Jeśli masz półdługie lub długie włosy, zapleć je na noc w dwa lub cztery warkocze. Rano rozpleć je, na dłonie nałóż odrobinę kremu lub wosku do stylizacji, następnie przeczesz pasma palcami, by podkreślić delikatny skręt. Nie masz czasu na mycie i układanie? Sięgnij po odrobinę suchego szamponu, nałóż u nasady włosów, wmasuj w skórę głowy, a następnie przeczesz pasma i zwiąż w kitkę na środku głowy – zbyt wysoki kucyk będzie przypominał fryzurę cheerleaderki, zbyt niski – będzie elegancki ale zupełnie pozbawiony luzu. Pamiętaj tylko, aby wygładzić włosy na czubku głowy i po bokach – w tym celu rozetrzyj w dłoniach małą porcję pomady lub pasty i delikatnie przyklep kosmyki.

Udostępnij Tweetnij Wykop